duch świąt…

Bailey bo o nim był ostatni wpis, jest z nami już ponad dwa tygodnie!!!! Muszę powiedzieć, że wydaje się jakby był częścią naszego domu od zawsze. Uczy się bardzo szybko i już mamy coraz mniej nieprzyjemnych niespodzianek w domu, chociaż początek był dość osobliwy, szczególnie kiedy doszło do spotkania robota odkurzacza z psią kupą…..

Do Świąt zostało już tylko cztery dni, ja cały czas nie mam jeszcze wszystkich prezentów, ale mam nadzieje i bardzo liczę na kreatywność ostatniej chwili.

Co do atmosfery Świąt to ona jest w nas. Długo narzekałam, że nic absolutnie nie czuje, że nie ma tu tego świątecznego ducha, bo przecież w sklepach nie słychać kolęd, nie stoję w kilometrowych kolejkach z siatkami pełnymi śledzi, kiszonej kapusty i karpia…

O choince nie wspomnę! Kupiliśmy sztuczną no bo przecież żywa to zaraz padnie, ale to był największy z możliwych błędów, niedość, że to mega nieekologiczna sprawa, a my tu idziemy mocno w stronę eko, to jeszcze do tego wszystkiego za pięknie nie wygląda.

I tak marudziłam przez cały czas, że w sklepach nie ma wszystkiego, bo przecież w Londynie to było wszystko plus jeszcze trochę, że nie ma polskiego sklepu i nie będzie śledzi itd.

Na szczęście opamiętanie przyszło do mnie wczoraj wieczorem. I jak za dotknięciem magicznej różdżki zrozumiałam, że to wszystko nie ma najmniejszego znaczenia i uwaga uzmysłowiły mi to trzy muzułmanki !!!!

Miałam wczoraj spotkanie MomsGuide , którego oficjalnie od wczoraj jestem częścią!!!!! YEyyyyy moja pierwsza praca w Abu Dhabi i to gdzie, w mega poczytnym portalu dla mam, który organizuje całe mnóstwo spotkań i imprez dla rodzin żyjących tu.  Bardzo, bardzo się z tego cieszę!!!!!

Oczywiście spotkanie mimo, że bardzo zawodowe i poważne to jak to bywa, kiedy spotkają się babeczki, nie ma zupełnie znaczenia, czy noszą abaje, czy nie, plotki są zawsze. I tak też było i wczoraj, rozmawiałyśmy o tym jak się czujemy, że właśnie teraz jest tendencja do tego, żeby być szczęśliwym za wszelką cenę, że nie można mieć gorszych dni itd.

Ja oczywiście opowiedziałam o moich odczuciach związanych ze świętami, a Ahlma uśmiechnęła się do mnie i powiedziała, że najbrzydszą choinkę to mieli oni, kiedy mieszkali w NYC. Zawsze kupowali ją w ostatniej chwili, żeby wydać, jak najmniej pieniędzy, bo jako muzułmanie nie obchodzą Bożego Narodzenia, ale jej brat zawsze chciał być jak dzieciaki w jego szkole i chciał móc opowiedzieć o tym co dostał pod choinkę.

Cała rodzina dekorowała najbrzydsze drzewko i układała pod nim prezenty.

I nagle dotarła do mnie najprostsza i najprawdziwsza z możliwych prawd. Mam najpiękniejszą choinkę na świecie!!! Ubrały ją moje dzieci, z pomocą moich rodziców. W nowym dla nas miejscu, to wszystko co tu mamy zorganizowaliśmy w niecałe dwa miesiące, a pragnę zauważyć, że jeszcze nie dotarły do nas rzeczy z UK, żeby było śmieszniej mają być około 25 grudnia.

Znajomi Susie i Dan właśnie wiozą nam z Dubaju 60 pierogów, od Polki, której Mama przyjechała i jako, że jest pierogową mistrzynią robi je w zawrotnie dużych ilościach!  W słoju stoi zakwas z buraków, dzieci udekorowały pierniki i są one najpiękniejsze na świecie! Śledzie będą z IKEA, do tego zamiast makowca, bo mak jest tu towarem deficytowym, będzie ciasto orzechowe, paszteciki z pieczarkami i sałatka warzywna plus ryby. Rodzice przywieźli opłatek, którym wszyscy podzielimy się w Wigilię.

Najważniejsze, że jesteśmy razem i że jesteśmy zdrowi, no może poza moim Tatą, który padł ofiarą klimatyzacji i katar wydaje się mieć nad nim sporą przewagę, ale to przejdzie.

To absolutnie niesamowite, że duch świąt jest w nas i tylko w nas. Bardzo się cieszę, że ten czas będzie taki spokojny, że nie ma szału zakupów, wszystko można załatwić na spokojnie i bez pośpiechu.

Mam nadzieję, że też czujecie już święta, bo przecież one już tuż tuż…

2 thoughts on “duch świąt…

  1. Świetny wpis 🙂 W świętach najważniejszy jest czas spędzony z rodziną, nieważne czy w Polsce czy na drugim końcu świata 😉 ja świadomie w tym roku wyjechałam na święta, żeby uciec od tej całej gorączki i ani trochę nie żałuję! Wszystkiego dobrego w nowym roku 😉

    1. Dziekuje! Dokładnie tak najwazniejsze to być razem, chyba zbyt wiele czasu przywiązujemy do tego, żeby przygotować wszystkie 12 potraw, których nikt nie zje niż do tego żeby być ze sobą świadomie. Wszystkiego dobrego dla Ciebie !

Leave a Reply